Jest niewiele miejsc, które znam i tylko do kilku przynależe.Jednym z nich jest Gaiety Theatre w Dublinie.Od 138 lat żyje on muzyką i sztuką, chłonie każde wzruszenie widza i wielkie oklaski.Zawsze przychodzę wcześnie, aby zatopić się w tej bajkowej energii. Królewska czerwień, wyścielająca ściany i fotele,wydobywa blask biżuterii błyszczącej jak gwiazdy.Teatr sam w sobie jest dziełem sztuki i przedstawieniem - kiedy kurtyna oddziela mnie od artystów. Słyszę szepty,potem ciszę, aż wreszcie czuję zapach, który obwieszcza nadejście muzyki.
Riverdance.Opowieść , która przyblizyła mnie do zrozumienia irlandzkiej duszy.Ich ruchy w tańcu, melodia pieśni i oczywiście to jak grają na kobzach i skrzypcach, to wszystko ułożyło sie dla mnie w wielką miłość.Może pokochałam ten naród przez zrozumienie, a może zrozumiałam przez pokochanie.Stało sie to chyba gdy zamknęłam oczy i oddałam się irlandzkiej muzyce.
Irlandzki bukiet nie ma dla mnie wizualnej formy, istnieje jako melodia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą la musique. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą la musique. Pokaż wszystkie posty
Pod klasycznym niebem
Wybrałam się do nieba...
Z biletem pełnym nadziei i bagażem smutków poszłam na koncert.Wszystko, co złe zostawiłam za sobą po usłyszeniu zaledwie pierwszych taktów Chamber Philharmonic Europe.Uwiodła mnie melodia skrzypiec solisty Pawła Zuzańskiego. Przy zamkniętych oczach zobaczyłam kolory tej muzyki- odcień głębokiego nieba i zieleni. Od razu pomyślałam o bukiecie z niebieskich irysów, agapanthusa,allium, hortensji i wijącego sie clematisu. Wręcz namacalnie odczułam twórczą energię płynącą prosto z serc muzyków, pełną prawdy i romantyzmu. Melodia każdego utworu przeniosła mnie do minionej epoki.Wszystko to za sprawą doskonałej interpretacji artystów. Kiedy moje zmysły dotykały dzwięków, ja nie mogłam przestać się uśmiechać, uśmiechała się po prostu moja spragniona muzyki dusza.
Polecam koncerty muzyki klasycznej.
Gdybym miała ułożyć bukiet dla skrzypka, byłby on zielono- niebieski, o okrągłym kształcie.Wyglądałby tak, jak oddziaływała muzyka...
Może powinien być to bukiet ułożony z fantazyjnych irysów?
Chciałabym obdarować muzyków bukietami kwiatów, aby oddać im, choć w małej części tę energię, którą podczas koncertu tak zachłannie i szczęśliwie zabrała moja dusza.
Subskrybuj:
Posty (Atom)